Czasem trudno znaleźć pomysł na wspólne spotkanie
Z przyjaciółmi widujemy się coraz rzadziej. Każdy ma pracę, swoje obowiązki, wyjazdy i plany.
Kiedy w końcu uda się znaleźć wspólny termin, chcemy, żeby było warto.
Można oczywiście umówić się na kawę. Można pójść do restauracji albo kina.
Ale jest coś wyjątkowego w spotkaniach, podczas których nie tylko rozmawiamy, ale robimy coś razem.
Wtedy rozmowa pojawia się trochę przy okazji.
Jedna osoba próbuje zrobić kubek, druga zastanawia się, jak uformować miseczkę, ktoś pokazuje swój pomysł, ktoś inny zaczyna się śmiać, bo jego idealny talerzyk właśnie przyjął zupełnie inny kształt.
I nagle mijają dwie godziny.
Warsztaty ceramiczne dla przyjaciół – nie trzeba nic umieć
Ceramika może wydawać się czymś trudnym.
Glina, koło garncarskie, skomplikowane techniki...
Ale ręczne lepienie wygląda zupełnie inaczej.
Podczas warsztatów pokazuję podstawowe techniki i pomagam przełożyć pomysły na konkretne formy. Możecie stworzyć niewielki kubeczek, miseczkę, talerzyk albo inną prostą formę.
Nie chodzi o to, żeby wszystko było idealne.
Wręcz przeciwnie.
Lubię, kiedy w gotowych przedmiotach zostaje trochę śladu po osobie, która je stworzyła.
Niewielka nierówność.
Inny kształt.
Odcisk palca.
Forma, której nie dałoby się powtórzyć dokładnie drugi raz.
To właśnie sprawia, że własnoręcznie wykonane naczynie później cieszy jeszcze bardziej.

Macie swoją grupę? Możecie mieć pracownię tylko dla siebie
Warsztaty odbywają się w niewielkiej pracowni, dlatego grupy są kameralne.
Jeżeli jesteście grupą 3–6 osób, możecie umówić się na indywidualny termin i spędzić ten czas razem.
To może być:
-
spotkanie kilku przyjaciółek,
-
wspólne popołudnie z rodziną,
-
spotkanie sióstr,
-
urodziny w małym gronie,
-
kreatywne spotkanie znajomych,
-
albo po prostu okazja, żeby w końcu zrobić coś, na co od dawna mieliście ochotę.
Nie trzeba czekać na specjalną okazję.
Czas spędzony razem sam w sobie jest wystarczającym powodem.
To nie jest tylko jedno spotkanie
W moich warsztatach najbardziej lubię to, że proces nie kończy się tego samego dnia.
Spotykamy się dwa razy.
Pierwsze spotkanie – glina
Najpierw poznajecie materiał i podstawowe techniki ręcznego lepienia.
Każda osoba tworzy 2–3 niewielkie przedmioty.
To najbardziej spontaniczna część warsztatów. Glina jest miękka, można ją ugniatać, zmieniać, poprawiać i szukać właściwego kształtu.
A potem Wasze prace zostają w pracowni.
Muszą spokojnie wyschnąć, a następnie trafiają do pierwszego wypału.
I tutaj zaczyna się ta część ceramiki, której nie da się przyspieszyć.

Kilka tygodni później wracacie do swoich prac
Po około 2–3 tygodniach spotykamy się ponownie.
Tym razem pojawiają się szkliwa i kolory.
Wasze przedmioty są już wypalone, ale jeszcze nie mają ostatecznego wyglądu.
Wybieracie kolory i nadajecie im charakter.
To ciekawe uczucie zobaczyć po kilku tygodniach coś, co wcześniej było tylko kawałkiem gliny.
Po szkliwieniu prace trafiają do drugiego wypału.
Po kolejnych około dwóch tygodniach są gotowe do odbioru i codziennego użytkowania.
Dlaczego lubię warsztaty w małej grupie?
Moja pracownia jest niewielka.
I właśnie dlatego nie organizuję dużych zajęć.
Maksymalnie może wziąć udział 6 osób, a najbardziej komfortowo pracuje się w jeszcze mniejszym gronie.
Dzięki temu mogę być blisko Was podczas lepienia, pomóc wtedy, kiedy coś nie wychodzi i spokojnie porozmawiać o Waszych pomysłach.
Nie ma tu atmosfery dużych zajęć, gdzie trzeba nadążać za prowadzącym.
Jest glina, kilka osób przy stole i czas na tworzenie.
Co stworzycie?
To zależy od Was.
Może to być kubek, z którego później będziecie pić poranną kawę.
Mała miseczka na owoce.
Talerzyk na biżuterię.
Czarka na herbatę.
Albo coś zupełnie innego.
Najbardziej lubię moment, kiedy ktoś przychodzi z pomysłem:
„Chciałabym zrobić coś takiego…”
i wspólnie zastanawiamy się, jak przełożyć ten pomysł na glinę.
A potem zostaje coś więcej niż wspomnienie
Wyobraźcie sobie, że kilka tygodni po warsztatach spotykacie się znowu.
Każdy przynosi swój kubek.
Ktoś wybiera właśnie tę własnoręcznie zrobioną miseczkę na przekąski.
Ktoś mówi:
„Pamiętasz, jak nie wiedziałam, jak zrobić ten rant?”
I nagle przedmiot, który stoi na stole, przypomina Wam konkretne popołudnie.
To właśnie najbardziej lubię w ceramice.
Przedmiot może zostać z nami na długo, ale razem z nim zostaje też historia jego powstania.
Jeśli macie swoją ekipę…
Nie musicie czekać na kolejną okazję.
Zbierzcie 3–6 osób i przyjdźcie razem.
Przez dwa spotkania będziecie mieli okazję trochę zwolnić, pobyć ze sobą i stworzyć coś, co później naprawdę znajdzie miejsce w Waszym domu.
Kameralne warsztaty ceramiczne odbywają się w pracowni krusz.art na warszawskiej Woli, przy ul. Skierniewickiej 11, niedaleko metra Płocka.
Szczegóły dotyczące przebiegu warsztatów i formularz kontaktowy znajdziecie tutaj:
Do zobaczenia przy glinie:)